Sprzedaż detaliczna w kwietniu prawie bez wzrostu, paliwa w górę
Sprzedaż detaliczna w kwietniu hamuje po mocnym marcu
Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych, czyli po uwzględnieniu zmian cen, była w kwietniu 2026 r. o 1,3% wyższa niż rok wcześniej. To wynik wyraźnie słabszy od rynkowego konsensusu na poziomie 3,0% i dużo gorszy niż marcowy wzrost o 8,7% rdr, który był najwyższy od blisko 4 lat.
W danych widać jednak, że część marcowego skoku miała jednorazowy charakter. Konsumenci wcześniej uzupełniali zapasy paliw, a Wielkanoc wypadła na samym początku kwietnia, co przesunęło część zakupów na marzec. W kwietniu stacje benzynowe nadal notowały bardzo mocne obroty, bo sprzedaż paliw wzrosła realnie o 25,6% rdr.
W ujęciu nominalnym, czyli bez odjęcia inflacji, sprzedaż detaliczna wzrosła w kwietniu o 2,8% po marcowym wzroście o 9,8% rdr. Oznacza to, że deflator sprzedaży detalicznej był relatywnie niski i wyniósł 1,48% rdr. Po korekcie o sezonowość sprzedaż była o 2,7% wyższa niż rok wcześniej i o 2,8% niższa niż w marcu 2026 r.
Eksperci: słabszy odczyt nie musi oznaczać słabszej gospodarki
Marcin Luziński z Erste Bank Polska ocenił, że kwietniowe dane nie wynikają z fundamentalnej słabości gospodarki, lecz głównie z efektów kalendarzowych. Zwrócił uwagę, że święta wielkanocne przypadły na 5 kwietnia, a handlowa niedziela przedświąteczna była jeszcze w marcu.
W jego ocenie to właśnie tłumaczy spadek sprzedaży żywności o 5,8% rdr oraz słabszy wynik sklepów niewyspecjalizowanych, gdzie sprzedaż obniżyła się o 5,9% po marcowym wzroście o 6,2%. Łącznie te kategorie odjęły od rocznej dynamiki sprzedaży detalicznej około 4,6 pkt proc.
Luziński podkreślił też spadek sprzedaży odzieży, który częściowo zaskoczył rynek po bardzo mocnym marcu. Jego zdaniem na tamten wynik mogła wpłynąć pogoda, bo wyjątkowo chłodny luty opóźnił wejście kolekcji wiosennej. Dodał, że wzrost cen paliw związany z napięciami na Bliskim Wschodzie mógł dłużej podtrzymać popyt na stacjach benzynowych.
W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych była o 3,4% wyższa niż rok wcześniej. To zbliżony wynik do tego z analogicznego okresu 2025 r., kiedy wzrost wyniósł 3,3%.
Paliwo ciągnie statystyki, dobra trwałe słabną
W całym 2025 r. obroty sklepów wzrosły realnie o 4,3% po zwyżce o 2,7% w 2024 r. Już tamten rok pokazał poprawę po słabszym okresie 2022-24, a wcześniejszy konsumpcyjny boom z lat 2021-22 był dodatkowo wspierany napływem imigrantów i uchodźców wojennych z Ukrainy.
W podziale sektorowym najsilniej wyróżnia się sprzedaż paliw. W cenach stałych była ona w kwietniu o 25,6% wyższa niż rok wcześniej. O 9,1% wzrosła też sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków. To jedyne kategorie, w których GUS odnotował wyraźniejszy wzrost.
Słabiej wypadła sprzedaż żywności i napojów, a także odzieży i obuwia, gdzie spadek sięgnął 9,5% rdr. O 5,9% rdr obniżyły się także obroty księgarni i pozostałych sklepów specjalistycznych. Widać więc, że po mocnym marcu część wydatków po prostu przesunęła się w czasie.
Bank Pekao ocenił z kolei, że prywatna konsumpcja już osłabła. Ekonomiści tego banku zwrócili uwagę na spadek dynamiki sprzedaży odzieży i obuwia oraz wyhamowanie sprzedaży mebli, sprzętu AGD i RTV, którą opisali jako praktycznie stojącą w miejscu.
W ich komentarzu pojawił się też wniosek, że gospodarstwa domowe ostrożniej podchodzą do zakupów dóbr trwałych. Może to wynikać z obaw o sytuację ekonomiczną i finansową, a także z wcześniejszego wyhamowania nominalnych dochodów.
W handlu internetowym wartość sprzedaży w kwietniu 2026 r. była o 0,5% wyższa niż przed rokiem. Jednocześnie udział sprzedaży przez internet w całej sprzedaży obniżył się z 8,8% do 8,6%.
Źródła