Recesja we strefie euro pogłębia się w maju 2026, PMI spada do 46,4 pkt
PMI pokazuje pogorszenie nastrojów w strefie euro
Majowe wstępne odczyty PMI przyniosły słabszy obraz gospodarki strefy euro. Najmocniej ucierpiał sektor usług, który odpowiada za większość PKB eurolandu. Wskaźnik spadł do 46,4 pkt. z 47,6 pkt. w kwietniu, czyli do najniższego poziomu od 63 miesięcy.
PMI, czyli indeks aktywności w gospodarce, pokazuje, czy firmy notują poprawę, czy pogorszenie względem poprzedniego miesiąca. Odczyt poniżej 50 pkt. oznacza spadek aktywności. W maju w eurolandzie pogorszyły się także dane dla przemysłu, choć skala zmian była mniejsza niż w usługach.
W sektorze wytwórczym wskaźnik obniżył się z 52,2 pkt. do 51,4 pkt.. Nadal pozostaje powyżej granicy 50 pkt., ale sam poziom nie oddaje całego obrazu. Wskaźnik bywa zawyżany przez rosnące koszty i wydłużone terminy dostaw, które nie muszą oznaczać silniejszego popytu.
Rosną koszty, słabnie popyt
W komentarzu do danych S&P Global wskazała na wyraźniejszy spadek produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia. Kluczowym problemem pozostaje presja kosztowa. W maju ceny w przemyśle rosły najszybciej od 3,5 lat, co podbijało część odczytów wskaźnika.
Jednocześnie wydłużenie czasu dostaw komponentów nie wynikało z mocniejszego popytu, lecz z zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw. To ważne dla interpretacji PMI, bo wyższy wynik nie zawsze oznacza zdrowe ożywienie. Czasem pokazuje raczej napięcia po stronie podaży.
Chris Williamson, główny ekonomista w S&P Global Market Intelligence, ocenił, że dane z maja pokazują coraz poważniejsze skutki wojny na Bliskim Wschodzie dla gospodarki eurolandu. Jego zdaniem produkcja spadała już przez poprzednie dwa miesiące, a w maju tempo tego spadku było najszybsze od ponad 2,5 lat.
Groźba technicznego osłabienia gospodarki
Williamson wskazał też, że w II kwartale gospodarka strefy euro może skurczyć się o 0,2%. To sygnał, że słabsze nastroje w usługach i przemyśle zaczynają przekładać się na realną aktywność firm. W praktyce oznacza to mniej nowych zamówień, ostrożniejsze zatrudnianie i większą presję na marże.
W raporcie zwrócono uwagę, że sektor usług został szczególnie mocno uderzony przez wzrost kosztów życia. Wyższe ceny energii ograniczają popyt, a jednocześnie zwiększają koszty działalności przedsiębiorstw. W przemyśle część firm zwiększała zapasy z ostrożności, obawiając się dostępności surowców i komponentów.
Indeks PMI jest złożonym miernikiem, liczonym na podstawie pięciu elementów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów zakupionych materiałów. Najnowsze badanie objęło około 5000 przedsiębiorstw z Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch, Holandii, Austrii, Irlandii i Grecji. Finalne dane dla przemysłu mają zostać opublikowane 1 czerwca, a dla usług 3 czerwca.
Źródła