NBP ma prawie 600 ton złota w rezerwach. Polska wyprzedza Turcję
NBP ma już blisko 600 ton złota. Cel pozostaje wyższy
NBP kontynuował zakupy złota i na koniec kwietnia 2026 roku miał już 19,151 mln uncji kruszcu. To oznacza, że polskie rezerwy złota sięgnęły 595,66 ton, czyli były o 14 ton większe niż w marcu i o 45,4 ton wyższe niż na koniec 2025 roku.
W praktyce oznacza to, że złoto odpowiadało za 29,7% polskich rezerw walutowych. To mniej niż na koniec lutego, gdy udział sięgał 31%, ale wcześniejszy cel, czyli 30% udziału kruszcu w rezerwach dewizowych, został już osiągnięty.
Od 20 stycznia obowiązuje nowy plan, zgodnie z którym zarząd NBP chce zwiększyć zasób złota do 700 ton. Do tego poziomu brakuje jeszcze 118,4 ton. Przy tempie zakupów podobnym do tego z lutego i marca cel może zostać osiągnięty jeszcze w 2026 roku.
NBP wyceniał swoje rezerwy złota na koniec kwietnia na blisko 88,4 mld dolarów. To o prawie 3 mld USD więcej niż na koniec marca, ale wciąż o ponad 6,5 mld USD mniej niż na koniec lutego. Powód jest prosty: w marcu spadły dolarowe notowania złota, choć sama ilość kruszcu w skarbcu rosła.
Prezes NBP Adam Glapiński wcześniej mówił o 595 tonach złota. Zadeklarował też, że celem jest 700 ton i że bank centralny będzie dalej kupował kruszec.
Polska pozostaje w gronie największych posiadaczy złota na świecie, jeśli nie liczyć Międzynarodowego Funduszu Walutowego. NBP ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny, Wielka Brytania czy Hiszpania, a w ostatnim czasie wyprzedził też Turcję.
W zasięgu kilku miesięcy zakupów znajduje się Holandia. Wyżej w zestawieniu jest już Japonia z 846 tonami złota, a ten kraj nie zamierza go sprzedawać. To sprawia, że Polska może jeszcze przez pewien czas utrzymywać się w okolicach 10. miejsca na świecie.
Źródła