Wyższa inflacja w USA podbija oczekiwania na podwyżki stóp, dolar słabnie, złoty mocniejszy
Dolar słabszy po danych z USA, złoty zyskuje oddech
Wyższa od oczekiwań inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych na chwilę podbiła nerwowość na rynku. We wrześniu wskaźnik wzrósł z 3,4% do 3,7%, a inflacja bazowa okazała się mocniejsza od prognoz. Dla osób wymieniających pieniądze w Polsce najważniejsze było jednak to, że dolar szybko oddał część zysków, a złoty zyskał przestrzeń do umocnienia.
Rano kurs EUR/PLN wynosił 4,3715 zł. To oznacza, że za 1000 zł można było kupić około 228 euro. Od trzech tygodni kurs euro porusza się w przedziale 4,36-4,40 zł, a strefa 4,39-4,40 zł pozostaje ważnym oporem, czyli poziomem, przy którym kupujący napotykają większy opór ze strony rynku.
Na początku reakcja była wyraźnie ostrzejsza. Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły o 10-15 pb., bo rynek zaczął wyceniać większą szansę na podwyżkę stóp przez Fed już na październikowym posiedzeniu FOMC. Później ton wypowiedzi przedstawicieli banku centralnego był spokojniejszy, co ograniczyło oczekiwania na szybkie zacieśnienie polityki pieniężnej w USA.
Pomogła też wyprzedaż akcji w sektorze półprzewodników. Popyt na Treasuries, czyli amerykańskie obligacje skarbowe, wzrósł, a ich rentowności lekko spadły. W efekcie EUR/USD odbił po tym, jak w środę para ta wyznaczyła wielomiesięczne minimum. Słabszy dolar poprawił nastroje także wobec walut rynków wschodzących.
W praktyce widać to na USD/PLN. W czwartek rano dolar kosztował 3,8989 zł, czyli o dwa grosze mniej niż wcześniej. Przy wymianie 5000 zł daje to około 100 zł więcej dolarów niż przy kursie wyższym o dwa grosze. Na początku tygodnia USD/PLN przekraczał 3,93 zł i zbliżał się do psychologicznej bariery 4 zł.
Bez większych zmian pozostawał też CHF/PLN, który rano był wyceniany na 4,6962 zł. Z kolei GBP/PLN kosztował 5,1634 zł, czyli o 0,6 grosza mniej niż dzień wcześniej. W poniedziałek kurs funta sięgnął 5,1954 zł i był najwyższy od grudnia 2024 roku. Analitycy PKO BP podtrzymują prognozę, że FOMC ponownie podniesie stopy procentowe przed końcem tego roku, być może już w październiku, a potem zrobi przerwę w dalszych ruchach.
Źródła