Szansa na umocnienie złotego po danych z Polski kurs euro stabilny
Złoty zaczyna tydzień pod presją, a inwestorzy czekają na dane z Polski
Nowy tydzień przynosi serię publikacji makroekonomicznych z Polski, które mogą wpłynąć na kurs euro i ocenę złotego. Na starcie tygodnia euro pozostawało w pobliżu 4,37 zł, a rynek zwracał też uwagę na mocniejsze notowania franka szwajcarskiego i funta brytyjskiego. Dla osób wymieniających pieniądze oznacza to, że zmiany są na razie niewielkie, ale ważne jest otoczenie globalne.
W poniedziałek rano euro kosztowało 4,3728 zł, czyli o 0,4 grosza więcej niż przed weekendem. W poprzednim tygodniu wspólna waluta staniała o dwa grosze, a dolar o 2,5 grosza. Kurs euro nadal porusza się w przedziale 4,36-4,40 zł, choć w dłuższym ujęciu para EUR/PLN pozostaje w średnioterminowym układzie wzrostowym rozpoczętym pod koniec stycznia.
Przy takim poziomie za 1000 zł można dziś kupić około 228 euro. Na kwocie 5000 zł różnica między poziomem z poniedziałkowego poranka a wcześniejszym weekendem jest niewielka, bo mowa o zmianie o 0,4 grosza na euro. To sygnał, że rynek nie pokazuje jeszcze większego ruchu, tylko krótką korektę.
Analitycy podkreślają, że dla złotego najważniejsze będą teraz zachowanie dolara i globalny apetyt na ryzyko. W porannym raporcie PKO BP wskazali też, że jeśli warunki zewnętrzne pozostaną sprzyjające, a dane z Polski nie rozczarują, kurs EUR/PLN może zbliżyć się do 4,36, a USD/PLN do około 3,86.
W tym tygodniu rynek pozna pełny zestaw miesięcznych danych z Polski. We wtorek pojawią się wrześniowe statystyki produkcji i cen producentów, wyniki produkcji budowlano-montażowej oraz dane o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw. W środę napłynie październikowy odczyt koniunktury konsumenckiej, w czwartek podobne wskaźniki dla firm, a także sprzedaż detaliczna i podaż pieniądza. W piątek kalendarz domknie Biuletyn Statystyczny GUS za wrzesień.
Na rynku walutowym słabiej prezentował się początek tygodnia dla pary EUR/USD, czyli kursu euro do dolara. Notowania spadły poniżej 1,12, co oznacza słabsze euro wobec dolara amerykańskiego. Wspólnej walucie szkodziły najwyższe od ponad 4 lat ceny gazu oraz napięcia we Francji, gdzie sytuacja fiskalna pozostaje trudna.
Na krajowym rynku dolar kosztował rano 3,9051 zł, czyli o 1,7 grosza więcej niż wcześniej. Frank szwajcarski był wyceniany na 4,7376 zł i drożał o ponad dwa grosze, a funt brytyjski kosztował 5,1978 zł, co oznacza wzrost o 1,6 grosza. To najwyższe poziomy CHF/PLN od czerwca i GBP/PLN od listopada 2024 roku.
Źródła