Inflacja rośnie, ale złoty się broni. Kurs EUR/PLN utrzymuje się poniżej 4,40 zł
Złoty zyskuje na słabszym dolarze, euro wciąż poniżej 4,40 zł
Za 1000 zł można dziś kupić mniej dolarów niż przy kursie z początku tygodnia, bo USD/PLN zszedł do 3,9017 zł. Dla osoby wymieniającej większą kwotę różnica nie jest ogromna, ale przy 5000 zł oznacza już zauważalnie lepszy przelicznik niż wtedy, gdy dolar testował najwyższy poziom od listopada 2024 roku.
We wtorek amerykańska waluta potaniała o 2,5 grosza. To efekt osłabienia dolara na świecie oraz niższych rentowności UST, czyli amerykańskich obligacji skarbowych. W praktyce oznacza to, że złoty złapał chwilową ulgę, choć nie ma tu jeszcze mowy o trwałej zmianie nastroju.
Na rynku euro-złotego ważny pozostaje przedział 4,39-4,40 zł. EUR/PLN nadal porusza się w pobliżu tego zakresu, więc dla osób kupujących euro na wyjazd lub dla firm płacących w tej walucie kurs pozostaje blisko granicy 4,40 zł. Od końcówki czerwca do września euro podniosło się o blisko 20 groszy.
Presję na złotego ograniczyła też informacja o inflacji. Wrześniowy CPI w Polsce wyniósł finalnie 4,1%, więcej niż pierwotnie raportowane 4%. To najwyższy odczyt od czerwca 2025 roku i pierwszy raz od stycznia 2024, gdy inflacja CPI przewyższyła stopę referencyjną NBP. Wynosi ona od marca 3,75%.
Rynek patrzy teraz na dane ze Stanów Zjednoczonych. Jeśli wrześniowy CPI w USA okaże się niższy od oczekiwań, dolar może dalej słabnąć, a to zwykle pomaga także złotemu. Rano tańszy był też CHF/PLN, który spadł do 4,6839 zł, podczas gdy GBP/PLN wyceniano na 5,1760 zł.
Źródła