Prezes NBP o inflacji i stopach procentowych. Złoty pod presją
Glapiński: NBP nie wpływa na energię, ale nie pozwoli na utrwalenie inflacji powyżej celu
NBP nie ma wpływu na ceny energii, ale nie dopuści do utrwalenia się inflacji powyżej celu – wynika z przemówienia prezesa NBP Adama Glapińskiego, rozesłanego przez Biuro Prasowe NBP. Szef banku centralnego podkreślił, że w decyzjach będą liczyć się zarówno źródła wzrostu inflacji, jak i wpływ droższej energii na całą gospodarkę.
Glapiński zaznaczył, że podstawowym zadaniem banku centralnego pozostaje stabilność cen. Jak powiedział, po wielu miesiącach niskiej inflacji dynamika cen w najbliższym czasie będzie kształtować się powyżej celu NBP.
Prezes NBP opisał obecne otoczenie jako jastrzębie, czyli sprzyjające bardziej restrykcyjnej polityce pieniężnej. Według niego w Europie rozprzestrzenia się atmosfera inflacyjna, a źródłem problemu jest szok podażowy, związany między innymi z sytuacją w cieśninie Ormuz i wzrostem cen surowców energetycznych.
W przemówieniu wskazał też na działania innych banków centralnych. EBC (Europejski Bank Centralny) i amerykański bank centralny podnosiły już stopy procentowe, a to, zdaniem Glapińskiego, rozszerza presję inflacyjną na kolejne obszary gospodarki.
Szef NBP przyznał, że wcześniej zakładał możliwość obniżek stóp procentowych nawet pod koniec tego roku. Dodał jednak, że ten scenariusz całkowicie się rozwiał. Z jego słów wynika, że Rada Polityki Pieniężnej będzie brała pod uwagę także to, iż wyższe stopy ograniczają aktywność gospodarczą i mogą spowalniać wzrost przy dużym zadłużeniu państwa.
Glapiński powiedział również, że NBP nie ma wpływu na ceny energii, ale musi zapobiec trwałemu odchyleniu inflacji od celu inflacyjnego, który wynosi 2,5 proc., +/- 1 pp. Dodał, że na wyższe koszty w gospodarce przenosi się szok energetyczny, który zaczyna się od benzyny i gazu, a potem obejmuje szerzej całą aktywność gospodarczą.
Najbliższe posiedzenie RPP zakończy się 7 października. Rada od marca 2026 r. utrzymuje stopę referencyjną na poziomie 3,75 proc. Na wrześniowej konferencji Glapiński oceniał, że w warunkach wyższych cen energii stopy procentowe mogą pozostać stabilne przez dłuższy czas, być może do połowy 2027 r.
Źródła