RPP rozważa podwyżkę stóp procentowych. Dolar mocniejszy, euro stabilne
RPP po raz pierwszy otwarcie mówi o podwyżce stóp. Złoty zyskuje wsparcie, dolar pozostaje mocny
Po raz pierwszy z obozu Rady Polityki Pieniężnej padł sygnał, że stopy procentowe mogą pójść w górę. Dla złotego to ważna zmiana, bo w ostatnich dniach i tygodniach krajowa waluta była pod presją sprzedających.
Ludwik Kotecki, członek RPP, ocenił, że jeśli listopadowa projekcja inflacji i PKB przygotowana przez NBP pokaże ryzyko utrzymywania się podwyższonej inflacji przez dłuższy czas, to Rada powinna podnieść stopy jeszcze w tym roku. To pierwsza tak jednoznaczna deklaracja w sytuacji, gdy inflacja zmierza w kierunku 4%.
Wcześniej zdecydowana większość decydentów mówiła raczej o obniżkach, a nie o podwyżkach. Kotecki wskazał też, że najgorszym scenariuszem byłoby gonienie inflacji stopami dopiero wtedy, gdy ceny już wymkną się spod kontroli. Jego zdaniem lepsza byłaby reakcja wyprzedzająca, zanim wyższe koszty energii przełożą się na kolejne ceny.
Rynek już zaczął wyceniać bardziej jastrzębi scenariusz. Notowania kontraktów FRA zakładają podniesienie stóp o 100 pb. w horyzoncie dwóch lub trzech kwartałów oraz dojście do poziomu 5% w ciągu 12 miesięcy. Część ekonomistów nadal uważa jednak, że podwyżek w NBP nie będzie, więc spór o dalszy ruch dopiero się rozkręca.
Dla osób wymieniających pieniądze najważniejsze jest to, że ewentualne zaostrzenie polityki pieniężnej mogłoby wzmocnić złotego. Na razie waluta pozostaje jednak pod wpływem globalnego umocnienia dolara i wyższych stóp w USA oraz strefie euro. W poniedziałek rano kurs euro wynosił 4,3770 zł, czyli o ponad pół grosza więcej niż w piątek.
Na rynku widać też mocniejszego dolara. Kurs USD/PLN wynosił rano 3,8447 zł, o 0,7 grosza więcej niż przed weekendem. W czwartek sięgnął 3,8620 zł, najwyżej od kwietnia 2025 roku. Frank szwajcarski kosztował 4,6316 zł, a funt szterling niemal 5,10 zł, o 1,6 grosza więcej niż w piątek wieczorem.