NBP powiększa rezerwy złota o prawie 17 ton w maju 2026
NBP kupował złoto także w maju. Rezerwy mogą zbliżać się do 613 ton
W maju NBP kontynuował zakupy złota i najpewniej zrównał się z Holandią w rankingu państwowych rezerw kruszcu. Z danych miesięcznych wynika, że bank centralny zwiększał zasoby także wtedy, gdy cena złota w Londynie była niższa niż pod koniec kwietnia.
Na koniec maja 2026 roku pozycja „złoto monetarne” w bilansie NBP była wyceniona na blisko 89,1 mld dolarów. To o 702,6 mln dolarów więcej niż miesiąc wcześniej. Przy niższym fixingu LBMA oznacza to, że bank musiał dokupić złoto, a wstępne wyliczenia wskazują na zakup około 16,6 ton w maju.
Gdyby te szacunki się potwierdziły, polskie rezerwy złota wzrosłyby do 612,3 ton. Taki wynik jest spójny z deklaracją prezesa NBP Adama Glapińskiego, który powiedział na środowej konferencji prasowej, że bank ma obecnie 613 ton złota i dąży do poziomu 700 ton.
Ostateczne potwierdzenie przyniesie raport, który NBP opublikuje 19 czerwca. Dopiero wtedy pojawi się dokładna informacja o ilości kruszcu, bo teraz bank centralny ujawnia jedynie wycenę aktywów, a nie sam stan fizycznych zasobów.
Już dziś wiadomo jednak, że złoto stanowiło na koniec marca niemal 30% wszystkich rezerw walutowych Polski. To mniej niż 31% na koniec lutego i nieco więcej niż 29,7% na koniec kwietnia.
Maj był czwartym miesiącem z rzędu, w którym NBP zwiększał rezerwy tego kruszcu. W lutym bank kupił ponad 20 ton, w marcu dołożył ponad 11 ton, a w kwietniu kolejne 14 ton. Od początku roku przyrost przekroczył 62 tony.
W skali trzech ostatnich lat polskie zasoby złota urosły łącznie o 321,55 ton. To jeden z powodów, dla których Polska najpewniej awansowała na 10. miejsce w światowym rankingu rezerw złota, z pominięciem Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
W praktyce oznacza to, że NBP ma już więcej kruszcu niż EBC, Wielka Brytania czy Hiszpania. Udało się też wyprzedzić Turcję. Jeśli bank będzie kupował złoto w podobnym tempie jak dotąd, cel 700 ton może zostać osiągnięty jeszcze w 2026 roku.
Na liście przed Polską pozostaje Japonia z rezerwami na poziomie 846 ton. To oznacza, że do wyraźnego przeskoczenia kolejnej dużej gospodarki potrzeba jeszcze czasu i dalszych zakupów.
Źródła